Język prawniczy jest skomplikowany za sprawą specjalistycznych pojęć oraz specyficznych konstrukcji. Mają z nim kłopot nawet osoby dobrze wykształcone, dla których konkretna mowa jest ojczystą. Czasami brak przecinka lub słowo użyte w złym kontekście mogą diametralnie zmienić intencjonalne znaczenie. Wszelkie wypaczenia niosą ze sobą poważne konsekwencje. Narażają na koszty. Komu więc najlepiej zlecić tłumaczenie ważnych dokumentów, takich jak kontrakty czy umowy?

Żadnych chałtur ani internetowych translatorów

Na pewno należy unikać podejmowania samodzielnych prób, jeżeli nie posiada się specjalistycznych kwalifikacji. Nawet z angielskiego na polski. Znajomość języka obcego w stopniu komunikatywnym nie wystarczy do tłumaczenia umów warszawski spacer Tomasza. Lepiej odłożyć ambicję na bok. Pod żadnym pozorem nie powinno się korzystać z żadnych automatów. One wypaczają często nawet znaczenia ogólne.

Złym pomysłem jest także poszukiwanie najtańszych rozwiązań. Zatrudnianie studentów czy prywatnych osób ogłaszających się na portalach internetowych. Ciężko sprawdzić ich umiejętności i doświadczenie. Na pierwszy rzut oka umowa może wydawać się przetłumaczona całkiem składnie. Pamiętać jednak należy, że diabeł zawsze tkwi w szczegółach. Sprawdzenie rzetelności wykonanej pracy wymagałoby i tak zatrudnienia specjalisty. Najlepiej więc od razu zwrócić się do niego.

Profesjonale biuro tłumaczeń

Warto skorzystać z kwalifikacji i doświadczenia firmy wyspecjalizowanej w konkretnej branży. Czasami tłumaczenia umów wykonywane są przez dwóch lub nawet większą liczbę tłumaczy. Wymagają tego zwłaszcza bardziej złożone, szczegółowe kontrakty. Muszą one być dopracowane nie tylko pod kątem poprawności językowej, ale również merytorycznie. Dobre biuro tłumaczeń zatrudnia specjalistów, którzy dysponują zarówno biegłą znajomością angielskiego, jak i solidną znajomością prawa.